O autorze
Marek Zmyslowski jest seryjnym przedsiębiorcą i inwestorem. Będąc entuzjastą Afryki przeniósł się w 2013r. na stałe do Nigerii i na Czarnym Kontynencie skupił całkowicie swoją działalność biznesową
Jest m.in założycielem: HotelOga.com - spółki budującej oprogramowanie dla branży hotelarskiej i Schubert Hospitality - operatora hotelarskiego w Afryce Zachodniej. Marek współzałożył również Jovago.com - największy w Afryce serwis do rezerwacji hoteli online, który pozyskał finansowanie takich firm jak Rocket Internet czy Goldman Sachs. Marek Zmysłowski uznany zostal w zeszłym roku przez serwis IT News Africa za jedną z dziesięciu najważniejszych osób w branży technologicznej w Afryce.

Wybory 2015 w Nigerii. Wprowadzenie.

Buhari Jonathan
Buhari Jonathan The Nation
Pojawienie się na scenie Prezydenta Goodlucka Jonathana jako kandydata Demokratycznej Partii Ludowej (DPL) i poprzedniej Głowy Państwa Generała Muhammadu Buhari’ego jako kandydata z ramienia Kongresu Postępowców (KP) oznacza, że bitwa o nigeryjską prezydenturę rozpoczęła się na dobre. Nie ma wątpliwości co do tego, że prezydent Goodluck Jonathan , który wystartował w prezydenckich wyborach w 2011 roku z hasłem „Powiew świeżego powietrza” nie jest tym samym kandydatem, który staje w szranki w roku 2015.

Wydaje się, że dobra wola i obietnica „świeżego powietrza”, pod których sztandarem Goodluck Jonathan z taką łatwością wygrał wybory w 2011 roku spaliły na panewce. Prezydent Jonathan, który stanie przed elektoratem (czytaj gen. Muhammadu Buhari z Kongresu Postępowców, KP) w 2015 roku jest prezydentem zdemistyfikowanym, odartym ze złudzeń i oczekiwań z powodu swoich słabych, dalekich od zadowalających dokonań. Obiecywany „powiew świeżego powietrza” okazał się nieurodzajny i zatruty. William Shakespeare opisał by pewnie jego dokonania jako „nic nieznaczącą opowieść głupca przepełnionego wściekłością i wrzaskiem…”.
W 2011 roku prezydent Jonathan poprowadził zjednoczoną i spójną Demokratyczną Partię Ludową do zwycięstwa pomimo tego, że na początku niektórzy członkowie partii przekonywali, że stanowisko powinno trafić na północ. W rzeczywistości, zwycięstwo Jonathana w 2011 roku było traktowane jako pan-Nigeryjski głos oddany jedynie po to, aby wzmocnić Jonathana i jego partię na drodze do większych wyzwań czekających w przyszłości. Choć jego zwycięstwo wywołało sprzeciw i utarczki w niektórych częściach kraju, to traktowano je jako nieistotne ekscesy w żaden sposób nie mogące zakwestionować jego sukcesu. Jonathan cieszył się po prostu zbyt dużą sympatią, aby cokolwiek mogło wstrząsnąć jego pozycją.



Przed wyborami, które zapewniły mu zwycięstwo cieszył się bezgranicznym wsparciem byłego prezydenta Oluseguna Obasanjo. Był to nie tylko jego ojciec chrzestny, ale także osoba, która zrobiła dla niego praktycznie wszystkie kampanie podobnie jak w przypadku zmarłego Umoru Yar’ Adua. Od czasów zwycięstwa relacje obu uległy jednak znacznemu pogorszeniu. Wyszło to na pierwszy plan w ubiegłym tygodniu kiedy to były prezydent wydał swoją autobiografię w trzech tomach zatytułowaną „My Watch”. W książce były prezydent wymalował niezbyt pochlebny portret swojego chrześniaka.

TOWAR TRUDNY DO SPRZEDANIA

W przeciwieństwie do 2011 roku obecnie nawet najwięksi zwolennicy prezydenta Jonathana wiedzą, że jest on towarem trudnym do sprzedania. Na drodze do drugiej kadencji czyha na niego wiele wrogich sił. Pierwszy sprzeciw wobec jego kandydatury miał miejsce w samej Demokratycznej Partii Ludowej. W fazie początkowej, siedmiu gubernatorów, głównie z północy, przewodziło opozycji przeciwko jego ponownej kandydaturze. Był to silny i zwarty ruch a siedmiu gubernatorów (Babangida Aliyu (Niger), Sule Lamido (Jigawa), Rabiu Kwankwaso (Kano), Abdulfattah Ahmed, (Kwara), Rotimi Amaechi (Rivers), Aliyu Magatakarda Wamakko (Sokoto) i Murtala Nyako (Adamawa) wyglądało na zdeterminowanych, aby zrealizować swoje plany.
Opozycja gubernatorów doprowadziła do powstania tego, co później uzyskało nazwę Nowej Demokratycznej Partii Ludowej. Do pięciu gubernatorów dołączył były prezydent Atiku Abubakar. Jednakże, dwóch z pięciu gubernatorów zmieniło później swoje zdanie i zdecydowało się na powrót do Demokratycznej Partii Ludowej. Pozostałych pięciu dołączyło z kolei do Kongresu Postępowców (KP).

Oprócz wyzwań ze strony opozycji prezydent Jonathan przystępując do najbliższych wyborów musi poradzić sobie z własną podzieloną i pokiereszowaną partią. Wydarzenia, które doprowadziły do tego, że to on został jedynym kandydatem w wyborach prezydenckich z ramienia DPL wciąż bardziej dzielą niż łączą a wielu członków partii zgodziło się na jego kandydaturę tylko dlatego, żeby ratować własną skórę, a nie dlatego, że są przekonani jakoby Jonathan był najlepszym kandydatem. Jego dokonania we wszystkich obszarach gospodarki i zarządzania były dalekie od tego, aby warto było nawet o nich pisać.
Gospodarka doświadcza poważnego spowolnienia. Spadek cen gazu i ropy naftowej na rynkach międzynarodowych skutkuje malejącymi zyskami i nowymi obciążeniami dla obywateli. Notowania Jonathan zarówno w kraju jak i za granicą spadły do najniższego w historii poziomu.

BOKO HARAM

Prawdopodobnie największym skazą na obliczu Prezydenta jest bezprzykładna porażka jaką poniosła jego administracja w walce z zagrożeniem i terroryzmem ze strony Boko Haram. W czasie jego rządów, Boko Haram stał się prawdziwą rebelią prowadzącą do śmierci tysięcy obywateli. Rząd nie był zaś w stanie jej zatrzymać. Los ponad 200 dziewcząt porwanych z Chibok jest wciąż nieznany.

W rzeczywistości, rebelianci stali się tak śmiali, że kontynuują swoje ataki na Północnym-Wschodzie. Robią to tak intensywnie, że patrząc z boku ta część kraju wydaje się być zupełnie innym państwem. Wiele osób zadaje pytanie jak człowiek, który nie poradził sobie z opanowaniem rebelii i odmówił wizyty w regionach dotkniętych wojną może oczekiwać, że dostanie jeszcze jedną szansę na stanowisku prezydenta.
Jeśli chodzi o wojnę z rebeliantami to były prezydent Obasanjo w niedawno wydanej autobiografii nie szczędzi prezydentowi Jonathanowi gorzkich słów. Pisząc o radzeniu sobie z zagrożeniem Obasanjo mocno skrytykował administrację mówiąc, że nie wydaje się aby wiedziała co aktualnie robi. Były prezydent pisze na przykład, że agencje bezpieczeństwa wydają się nie wiedzieć jak poradzić sobie z zagrożeniem a ich działania są całkowicie nieskoordynowane.

Według niego, “wydarzeniem, który otwarcie i wyraźnie pokazało nieudolność, nieefektywność, nieskuteczność, beztroskę, ciemnotę, gruboskórność, niewrażliwość i samolubstwo Goodlucka Jonathana było porwanie około 276 uczennic z Chibok w regionie Borno przez Boko Haram. Reakcją i postawą naszego prezydent a także jego otoczenia było niedowierzanie. Dopiero po 18 dniach od porwania niechętnie zgodził się on przyznać, że porwanie miało miejsce. Jeśli poważne działania zostałyby podjęte w ciągu 48 godzin, to cała sytuacja mogła by wyglądać teraz zupełnie inaczej”.

Obasanjo skrytykował także prezydenta za “tańczenie 24 godziny po eksplozji w Nyanya, która doprowadziła do śmierci siedemdziesięciu pięciu osób”. Dodał, że „prawdopodobne wydało mu się przypisanie prezydentowi wypowiedzi po eksplozji w Nyanya oraz porwaniu uczennic z Chibok w której mówi on rzekomo, że niektórzy ludzie z północny podkreślali, że sprawią aby Nigeria była nieadministrowalna, nawet jeśli to będzie oznaczać zabijanie i porywanie siebie nawzajem”.

ZAHAMOWANA WALKA Z KORUPCJĄ

W czasie rządów prezydenta, walka z korupcja była przeprowadzana tylko w słowach nigdy za pomocą konkretnych działań. Nawet w słowach, wojna była letnia i nijaka. Nie podjęto żadnych widocznych działań przeciwko wielu osobom oskarżonym o korupcję. Sprawa, która przychodzi do głowy to sektor lotniczy. Pomimo okrzyków i gróźb nie zrobiono w tym sektorze nic, aby ukarać tych, którzy byli oskarżeni o korupcję. To samo dotyczy sektora energetycznego i różnych ministerstw.

Choć administracja piała z zachwytu nad ostatnim raportem Transparency International (TI), który umieścił kraj na 136 miejscu w 2014 roku co oznacza awans w porównaniu do 144 miejsca w roku ubiegłych (dla przypomnienia w 2012 Nigeria była sklasyfikowana na 139 miejscu, a w 2011 na 143 miejscu) to „poprawa” nie była wcale widoczna z perspektywy krajowej. W rzeczywistości, na polu walki z łapówkarstwem Jonathan uzyskał wynik poniżej średniej. Co więcej, w ciągu sześciu lat jego rządów nikt wysoko czy nisko postawiony nie został ukarany z powodu korupcji.
Cokolwiek by mówić przeciwko byłemu prezydentowi Obasanjo, on przynajmniej podjął pewne kroki przeciwko skorumpowanym urzędnikowi nawet jeśli miały one charakter partykularny i pozorny. W swojej nowej autobiografii były prezydent jest zdania, że „za rządów Jonathana wyskoczyliśmy z patelni wprost do ognia. O ile w przeszłości korupcja była obecna na korytarzach władzy, o tyle teraz zadomowiła się w salonie, jadalni i sypialni”. Prawdziwie miażdżący wyrok.
Doprowadzając swój argument do końca były prezydent stwierdził, że wydano polecenie aby usunąć z teczki dokumenty oskarżające o korupcję byłego gubernatora ponieważ oskarżony jest blisko prezydenta. Wielu Nigeryjczyków sądzi, że administracja nie jest jeszcze gotowa aby pokonać hydrę korupcji.

Pokutuje także opinia, że jeśli szanse byłyby równe a wybory odbywałyby się dzisiaj to prezydent Jonathana przegrałby wyścig o powrót do Aso Rock. Czynnik urzędowania jest jednak widziany jako atut prezydenta Jonathana. Dla profesora politologii, który pragnie zachować anonimowość ten czynnik jest przeceniany. Według niego „urzędowanie może działać tylko w sytuacji gdy wskaźnik popularności rządu nie jest tak zły jak obecnie. Prezydentura Jonathana jest teraz w najgorszym momencie. Fakt, że były prezydent Obasanjo zdecydował się opublikować swoją książkę właśnie w tej chwili nie powinien nam umykać. Możemy argumentować, że były prezydent nie ma prawdopodobnie żadnej wartości wyborczej, ale z drugiej strony jest on liderem opinii, a jego mowa ciała jest znakiem i wezwaniem dla Nigeryjczyków aby odrzucić obecny układ. Pokazał on jasno, że prezydentura jest słaba i niezdolna do wypełniania swoich obowiązków wobec elektoratu.”

Nauczyciel politologii dodał, że jedyną rzeczą, która mogłaby pomóc obecnej administracji to użycie wojska aby zastraszyć elektorat. To, szybko dodał, może się nie udać zważywszy, że taka metoda nie podziałała w regionie Osun. Nie sądzi aby w jakikolwiek sposób mogła ona przynieść pożądany skutek w całym kraju teraz w 2015 roku.
Uzasadniając swoją tezę profesor powiedział, że przewaga wynikająca z urzędowania jest możliwa tylko wtedy, gdy kandydat jest popularny. Według niego, prezydent Jonathan zniweczył całą dobrą wolę i optymizm, który pozwolił mu wygrać w 2011. Jego zdaniem, „w nadchodzących wyborach prezydent Jonathan wystąpi jak osłabiony i zdemistyfikowany kandydat. Jedyna rzecz, która może mu zapewnić zwycięstwo to oszustwo wyborcze”. Ostrzegł jednak, że Nigeryjczycy są czujni.

Czy reputacja prezydenta Jonathana jest aż tak bardzo zniszczona? Odpowiedź poznamy na polu walki wyborczej w styczniu 2015 roku.

WYZWANIE, KTÓREMU NA IMIĘ BUHARI

Wyniki prawyborów prezydenckich w dwóch czołowych partiach politycznych Demokratycznej Partii Ludowej i Kongresu Postępowców pokazują, że ich kandydaci cieszą się pełnym poparciem swoich partii.

W czasie gdy prezydent Goodluck Ebele Jonathan był wybierany na kandydata Demokratycznej Partii Ludowej bez jakiegokolwiek rywala na horyzoncie, była wojskowa głowa państwa generał Muhammadu Buhari odnosił przytłaczające zwycięstwo nad innymi silnymi kandydatami zbierając aż 3430 głosów i zostając kandydatem na prezydenta Kongresu Postępowców. Prawybory w obu partiach odbyły się tego samego dnia – Demokratyczna Partia Ludowa miała swoją Narodową Konwencję w Abudży, a Kongres Postępowców miał konwencję w Lagos.
Kości zostały więc rzucone. Obaj zostali kandydatami na prezydenta a zainteresowane strony i obserwatorzy z kraju i zagranicy już zaczęli dokładną ocenę ich słabych i mocnych stron a także ich partii po to, aby móc przewidzieć kto w 2015 roku zostanie nowym prezydentem Nigerii.

BUHARI JAKO CZŁOWIEK

Urodzony 17 grudnia 1942 roku, Muhammadu Buhari, fulani z Daury w regionie Katsina służył w Armii Nigeryjskiej w latach 1962-1985. 27 sierpnia 1985 odszedł na emeryturę jako generał brygady. Buhari był głową Trzeciej Dywizji Zbrojnej Armii Nigeryjskiej gdy 31 grudnia 1983 roku jego koledzy, po skutecznym zamachu stanu i obaleniu prezydenta cywila Shehu Shagari, wybrali go na głowę państwa i głównodowodzącego Sił Zbrojnych Nigerii.
Od tego czasu Buhari stał się ważnym graczem na nigeryjskiej scenie politycznej. Jego bezkompromisowa postawa sprawiła, że jest żarliwie nienawidzony przez swoich krytyków i namiętnie kochany i uwielbiany przez swoich zwolenników, którzy opisują go jako politycznego mesjasza kraju.

Głównym tego powodem jest fakt, iż w 1983 roku Buhari i jego zastępca, zmarły generał Tunde Idiagbon zaraz po przejęciu władzy usprawiedliwili swoje działania monstrualnym skorumpowaniem cywilnego rządu Shagari’ego.
Ich odpowiedzią na korupcję było rozpoczęcie popularnej kampanii „Wojna Przeciwko Niezdyscyplinowaniu”. Kampania była próbą wytyczenia nowej mapy drogowej dla nigeryjskiej polityki poprzez wprowadzenie rygorystycznych planów politycznych i gospodarczych. Nowe podejście zostało nazwane przez niektórych intelektualistów „buharyzmem”. Jak wszystko co związane z Buharim, wyjątkowe środki gospodarcze wprowadzone przez jego krótkotrwały rząd były w równym stopniu namiętnie chwalone co krytykowane.

Należy przypomnieć, że pomimo ciężkiej sytuacji ekonomicznej w tamtym czasie Buhari odrzucił pożyczkę Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która mogła być uzyskana jedynie pod warunkiem zdewaluowania nairy. Krytycy winili go wtedy za utratę miejsc pracy, bankructwa wielu przedsiębiorstw oraz obniżenie standardu życia. Z kolei zwolennicy chwalili go za zastosowanie wyjątkowych środków gospodarczych, które pozwoliły rządowi na obniżenie inflacji, ograniczenie importu zbędnych towarów i ukrócenie kradzieży ropy naftowej.
Mimo stracenia władzy 27 sierpnia 1985 w wyniku zamachu na czele, którego stał generał Ibrahim Babangida Buhari nie przestał być istotnym czynnikiem w polityce państwa. Potwierdza to tylko fakt, że Buhari próbował zostać demokratycznie wybranym prezydentem od 2003 roku kiedy to po raz pierwszy wziął udział w wyborach jako kandydat Wszechnigeryjskiej Partii Ludowej. Przegrał w nich wtedy z kandydatem Demokratycznej Partii Ludowej generałem Olsegunem Obasanjo.
Od tego czasu, emerytowany generał uczestniczył we wszystkich wyborach prezydenckich. W wyborach w kwietniu 2007 roku był również kandydatem Wszechnigeryjskiej Partii Ludowej. W wyborach z 16 kwietnia 2011 roku był kandydatem Kongresu Postępowej Zmiany. Wzięło w nich udział 20 kandydatów a Buhari uzyskał 12 milionów 214 853 głosów.
Dziś kiedy Buhari przygotowuje się do wyścigu w wyborach prezydenckich pod flagą Kongresu Postępowców wielu zastanawia się czy czwarte podejście do prezydentury okaże się dla niego szczęśliwe.

ATUTY BUHARI’EGO
Zwolennicy Buhariego opisują go zwykle jako lidera o silnym charakterze. Nie zapominają jednak dodać, że jest on osobą, której nie daje się skorumpować. Należy przypomnieć, że po raz pierwszy Buhari zyskał na znaczeniu w skali kraju w 1976 roku kiedy został komisarzem federalnym (ministrem) ropy naftowej i surowców naturalnych za rządów wojskowej głowy państwa generała Oluseguna Obasanjo. Ci, którzy pracowali z nim w tamtym momencie kariery a nawet wcześniej kiedy został mianowany wojskowym gubernatorem w nowo powstałym regionie północno-wschodnim za reżimu zmarłego generała Murtala Mohammeda mówią, że Buhari jest konsekwentny, twardy i zdecydowany.

Takie opinie to silny atut kandydata na prezydenta. Zwłaszcza w oczach elektoratu, który sądzi, iż rozwiązanie większości obecnych problemów rządu prezydenta Goodlucka Jonathana jest możliwe tylko przez kogoś z silną osobowością.

Wśród problemów znajdziemy rebeliantów z północnego-wschodu i przerywane dostawy prądu. „Silna osobowość jak Buhari to rzecz, której potrzeba aby rozwiązać problem rebelii. Nawet taki problem jak produkcja i dystrybucja prądu, które były hamowane przez głęboko zakorzenioną korupcję może być rozwiązany tylko przez takiego kandydata jak Buhari” – powiedział Alhaji Yusuf Hassan, prawnik z Lagos.

Jak na ironię, krytycy Buhari’ego uważają, że jego silna osobowość to wada. Ich zdaniem Buhari nie będzie tak słuchających prezydentem jak Jonathan. „Nieważne co niektórzy z nas mogą powiedzieć, nie można Jonathanowi odebrać tego, że jest prawdziwym demokratą. Z kolei namiętne pragnienie sukcesu stawia w wątpliwość to, iż generał Buhari będzie respektował demokratyczne zasady. To może stanowić dla niego wyzwanie.” – powiedział Goke Adelusi, nauczyciel z Lagos.
Przyszłość pokaże, czy osobowość Buhari’ego, która dla większości Nigeryjczyków jest zaletą, przyniesie Kongresowi Postępowców sukces.

KONGRES POSTĘPOWCÓW
Od czasu zakończenia służy wojskowej 27 sierpnia 1985 roku Buhari jest aktywny jako polityk. Co ciekawe, wybrał ścieżkę postępowców i pozostał w opozycji, najpierw będąc we Wszechnigeryjskiej Partii Ludowej, później w Kongresie Postępowej Zmiany a teraz w Kongresie Postępowców.

Zarówno Wszechnigeryjska Partia Ludowa jak i Kongres Postępowej Zmiany nie mogły równać się z Demokratyczną Partią Ludową jeśli chodzi o możliwości finansowe i zasięg działania. Buhari, który został pokonany przez DPL w ostatnich wyborach w 2015 roku będzie teraz zupełnie innym kandydatem. To dlatego, że startuje obecnie z platformy Kongresu Postępowców, mega partii, która może dorównać rządzącej DPL na wszystkich istotnych polach.
Należy przypomnieć, że w wyborach w 2011 roku, kiedy Buhari startował w barwach Kongresu Postępowej Zmiany, udało mu się uzyskać 12 milionów głosów. Dzięki bardziej solidnej partii, która może mu zapewnić odpowiednie finansowanie Buhari ma wszelkie szanse na zwycięstwo w 2015 roku.

SŁABOŚCI BUHARI’EGO
Wyżej zarysowane czynniki będą sprzyjać Buhari’emu w nadchodzących wyborach. Nie wolno jednak zapomnieć, że jako kandydat ma on także słabości, które mogą wpłynąć na jego losy wyborcze.
Buhari jest bezkompromisowy
Pierwszą słabością jest fakt, iż wciąż wielu ludzi uważa Buhari’ego za osobę zatwardziale bezkompromisową. Z drugiej strony wielu zwolenników emerytowanego generała twierdzi, że ten czynnik powinien być widziany jako plus a nie jako minus. Zdaniem Buhari’ego takie stanowcze podejście jest niezbędne po to, aby radzić sobie z najtrudniejszymi problemami, z problemami, których prezydent z mniej bezkompromisowym podejściem może nie być w stanie nigdy rozwiązać.

Kwestia religii

Krytycy odrzucają kandydaturę Buhari’ego również dlatego, że traktują go jako islamskiego fundamentalistę z gronem fanatycznych wyznawców. Nawiązuje się zawsze to jego rzekomych wypowiedzi sugerujących jakoby był zdeterminowany zamienić Nigerię w kraj islamski. Stając w jego obronie, źródło bliskie generałowi podkreśla, że „w kwestiach religijnych nikt nie może zaprzeczyć, że generał Buhari jest pobożnym muzułmaninem, ale mogę zapewnić, że nie jest typem osoby, która zmuszałaby innych do przyjmowania swojej religii. W ciągu swojej kariery, pracował cały czas z chrześcijanami. Idiagbon był chrześcijaninem, większość jego osobistych doradców wliczając kierowców było chrześcijanami; co więcej, jedna z jego córek wyszła za mąż za członka plemienia Igbo”.
Istnieją przesłanki do stwierdzenia, że aby poprawić swoje wyniki na zdominowanym przez chrześcijan południu Buhari będzie musiał pokazać, że etykietka religijnego fanatyka nie ma z nim nic wspólnego.
Buhari nie jest dobrym mówcą
Niektórzy komentatorzy zwrócili również uwagę na fakt, że Buhari nie jest dobrym mówcą. Jeden z jego współpracowników, który odrzucił ten czynnik jako niemający większego znaczenia powiedział: „Tak, generał nie jest dobrym mówcą, ale tak jak zmarły wódz Obafemi Awolowo, który również nie był dobrym mówcą, Buhari ma wszystko co potrzebne aby przyciągnąć zaangażowanych zwolenników. Dzisiaj to jest ważniejsze dla Nigeryjczyków i dla Nigerii.” „Ponadto, prezydent Jonathan, który jest jego głównym przeciwnikiem w wyborach w 2015 roku również nie jest wielkim mówcą” – dodał.

BUHARI KONTRA JONATHAN –DROGA WYBORCZA DO ASO VILLA


Przewiduje się, że w większości regionów północno-zachodniej i północno-wschodniej części kraju generał zdobędzie większość głosów. W 2011 roku również wygrał wybory w regionach kontrolowanych przez Demokratyczną Partię Ludową. W 2015 roku należy się spodziewać powtórki.

Pojawiające się prognozy wskazują, że reprezentant Kongresu Postępowców wygra w Sokoto, Kebbi, Zamfarze, Nigrze, Kano i Jigawie. Przewiduje się, że z łatwością wygra również w rodzinnym regionie Katsina choć administracja tego obszaru jest w rękach Demokratycznej Partii Ludowej.

Podobny scenariusz jest przewidywany w Kadunie, notabene na podwórku wiceprezydenta Namadiego Sambo. Oddolne wsparcie dla Buhari’ego jest tak duże, że przewiduje się, iż poradzi on sobie z każdą możliwą opozycją ze strony rządzącej partii. Kluczowym czynnikiem jest fakt, iż generał, który pochodzi z Katsiny zawsze mieszkał w Kadunie.

Inne region, w których może zwyciężyć to Yobe, Borno, Adamawa, Gombe i Bauchi. To, że Adamawa wpadła w ręce Demokratycznej Partii Ludowej może oznaczać zapowiedź prawdziwej bitwy. Z drugiej strony wewnątrzpartyjne utarczki DPL przemawiają na korzyści Buhari’ego.
Jeśli chodzi o północno-środkowe regiony to Buhari prawdopodobnie zwycięży w Nassarawie tak jak to zrobił w 2011 roku. Tamtejszy gubernator Tanko Al-Makura jest jego zagorzałym sojusznikiem. Przewiduje się także jego łatwe zwycięstwa w Kwarze i Adamawie. Sytuacja w Benue, Taraba, Kogi i Plateau może okazać się bardziej nieprzewidywalna. Wyznaniowe i etniczne walki w niektórych regionach mogą wpłynąć na zachowanie głosujących w sposób trudny do przewidzenia. Benue, Taraba i Plateau to z pewnością regiony, gdzie równe szanse mają obie strony.

Na południowym-zachodzie Buhari ma przewagę ponieważ jego partia kontroluje ten obszar. Niemniej jednak, regiony Ekiti i Ondo stwarzają trudności jeśli idzie o jakiekolwiek prognozy. Wpływ urzędujących gubernatorów z Demokratycznej Partii Ludowej nie może być niedoceniany, choć z drugiej strony siła Kongresu Postępowców na tych obszarach nie jest mała.
Południowe-południe to interesujący teren. Długo traktowano go jako bastion Jonathana. Skutki zaciekłych prawyborów Demokratycznej Partii Ludowej podzieliły jednak partię w kilku regionach. Obudziły do tego etniczne napięcia w co najmniej dwóch z nich: Delcie i Akwa Ibom.
Urhobo z Delty są tak rozgoryczeni utratą gubernatorskiego biletu w Demokratycznej Partii Ludowej, że mogą ukarać za to Jonathana. Patronacka organizacja tej grupy etnicznej o nazwie Postępowa Unia Urhobo przyrzekła zmobilizować swoich ludzi, aby głosowali przeciwko jakiejkolwiek partii, która nie posiada kandydata Urhobo.
Podobna sytuacja ma miejsce w Akwa Ibom gdzie gniew Ibibio może zostać skierowany przeciwko Demokratycznej Partii Ludowej tym samym neutralizując coś co kiedyś było traktowane jako forteca Jonathana. Przewiduje się, że urzędujący prezydent dobrze wypadnie w Bayelsa i Cross River, ale będzie musiał stoczyć walkę w Rivers. W Edo osłabiona Demokratyczna Partia Ludowa może przegrać z Buharim.
Trwa ładowanie komentarzy...